Kategorie: Wszystkie | Fikcje | Moje historie | Sprzęt
RSS
piątek, 25 marca 2011
Skarb

Z dedykacją dla Rudolfa, który zamknął swój blog.

- Jesteś. Znalazłeś. Udało ci się.
- Co jest pod tą skrzynią?
- Nie tak prędko. Najpierw porozmawiajmy.
- O czym?
- Jak tu trafiłeś. Jak to znalazłeś.
- Właśnie. Co znalazłem? Płonę z ciekawości. Co jest pod tą skrzynią?
- Poczekaj. Ile czasu ci zajęło by tutaj trafić?
- Co za różnica? Jestem i już.
- Jest różnica. Pomyśl chwilę.
- Ale niby jaką to robi różnicę?
- Widzisz... Są rzeczy wartościowe i są śmieci. To co jest dla jednych śmieciem, dla innego może być wspaniałą nagrodą. Wszystko zależy. Więc?
- Więc co??
- Pytam, ile czasu zajęło ci dotarcie tutaj. Poświęć jeszcze chwilę i odpowiedz.
- Po co? Co to, przesłuchanie?
- Chcesz zdobyć ten skarb?
- Skarb? Wiedziałem! Dawaj go!
- Stój! Za chwilę! Jeśli weźmiesz go teraz, to przepadnie!
- Przepadnie? O czym ty mówisz?
- No posłuchaj żesz przez chwilę! To wszystko nie jest takie proste!
- No dobra. Słucham. A długo będzie?
- Nie wiem. To ty będziesz mówił.
- Co znowu? Miałem słuchać, nie mówić.
- Będziesz słuchał pytań i odpowiadał.
- Co to jest, jakaś transakcja? Potrzebujesz jakiejś informacji ode mnie?
- Nie. Ty potrzebujesz.
- Nie rozumiem cię, człowieku.
- Bo się śpieszysz. Jesteś bardzo niecierpliwy.
- Bo nie mam na to czasu. Czego ty ode mnie chcesz?
- Chcę, żebyś coś zrozumiał. Ale nie mogę wyłożyć tego jak kawę na ławę. Musisz mi pomóc.
- Jak?
- Po prostu odpowiadaj na moje pytania.
- Ile tych pytań?
- To zależy od ciebie. Zobaczymy.
- No to zobaczmy, dawaj.
- Już dałem. Ile czasu ci zajęło by tutaj trafić?
- Dwadzieścia minut samochodem, pięć minut na piechotę.
- Nie żartuj.
- To nie żart!
- Nie rozumiesz. Pomyśl chwilę. To, że tu jesteś, to nie przypadek, prawda?
- Prawda.
- Dlaczego więc tu jesteś?
- Przyprowadziło mnie tu moje hobby.
- Właśnie. A jak długo zajmujesz się tym hobby?
- Hm. Będzie z kilka lat.
- Właśnie. A skąd dowiedziałeś się o tym miejscu?
- Byłem tu kiedyś na wycieczce. Jeszcze w podstawówce.
- W podstawówce. To kawał czasu do dziś, nie?
- Co chcesz powiedzieć? Że do przybycia tu potrzebne mi było całe życie?
- A nie? Pomyśl chwilę. Wszystko ma jakąś przyczynę. Cofając się krok za krokiem prowadzi to aż do samych urodzin.
- Jeśli chcesz, możesz w ten sposób na to spojrzeć. Czy już mogę podnieść to pudło i zerknąć?
- Chwilkę. Nie zastanawia cię to, do czego doszliśmy?
- Do czego?
- Do tego, że to droga całego życia cię tu doprowadziła. Całego twojego życia.
- No i co z tego?
- Chcesz teraz zakończyć tę drogę? Chcesz zamienić te wszystkie lata na to, co jest tutaj?
- Zamienić? Przecież niczego nie tracę! Niczego nie oddaję! Wręcz przeciwnie, chcę coś zyskać.
- Ryzykujesz, że zakończysz w ten sposób swoje poszukiwania. Nawet jeśli coś tu znajdziesz, czy będzie to rzeczywiście skarb? Czy to, co tu leży, jest to warte całej twojej drogi życiowej? Czy cenisz się tak nisko?
- Dlaczego mówisz, że nisko?
- Nie śpiesz się. Nie bądź niecierpliwy. Pomyśl, czy wiesz czego szukasz? Czy wiesz, jaka nagroda byłaby warta tak długiej drogi? Jaki skarb jest wart poszukiwań? Zanim się nie dowiesz czego szukasz, to co znajdzesz, będzie tylko nędzną namiastką, a nie prawdziwą nagrodą. Nie odkrywaj teraz tej tajemnicy. Zostaw ją. Ona będzie czekała. Tu albo gdzie indziej, gdzie kiedyś będziesz jej znów szukał. Ten skarb jest od początku twój, ale musisz być gotowy by go odkryć, by go pojąć, by go zrozumieć.
- ...
- Nie jesteś jeszcze gotowy. To jeszcze nie koniec poszukiwań. Proszę, nie ruszaj tego. Nie kończ zabawy. Przecież... lubisz to. Chcesz z tego zrezygnować?
- ...
- ...
- ... No dobra. Ale przynajmniej sobie na tym usiądę. I popatrzę na to zmarznięte jezioro.
- Tak. Piękny widok
- Cicho. Myślę. Myślę, co będzie dalej.

...

Zero Image 2000, Fujifilm Acros 100, skan z negatywu

 

22:00, teleserv , Fikcje
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 13

Zaglądam:

Autor:
Robert S. Górski

Kontakt:
teleserv (at) gazeta.pl


Wszystkie zdjęcia i teksty
zamieszczone na tym blogu
są własnością autora bloga,
chyba, że zaznaczono inaczej.