Kategorie: Wszystkie | Fikcje | Moje historie | Sprzęt
RSS
czwartek, 21 czerwca 2012
Główny bohater

Gdybym był malarzem lub rysownikiem, to jaki obraz bym wymyślił, jaki stworzył? Jak najlepszy, rzecz jasna. A potem co? Kolejny, jeszcze lepszy? Przecież poprzedni był już tym najlepszym. Ciągle negowałbym tym samym swoje prace. Stąd wysnuwam wniosek, że najzdrowiej jest gdy nie ma najlepszego obrazu i są po prostu obrazy. Komuś mogą się podobać, komuś nie. A ja, gdy czuję głód, to jem, a gdy mam ochotę na fotografię, to idę robić zdjęcia. Jakie to proste.

Niemniej, w moich zdjęciach jest pewna premedytacja i pewien zamysł. Z pozoru nie ma na nich nic - samo tło, pusta scena zaledwie. Chcę bowiem głównym bohaterem uczynić światło. Usiłuję wypełnić najprostszą definicję fotografii, tą zawartą w jej nazwie. Jak w matematyce - chcę rozwiązać zadanie najprostszą i najkrótszą metodą. Jeśli wszystko jest dobrze już na pierwszy rzut oka - udało się.

...

Zero Image 2000, Ilford fp4+, filtr ciemnożółty, skan negatywu 

   


Zaglądam:

Autor:
Robert S. Górski

Kontakt:
teleserv (at) gazeta.pl


Wszystkie zdjęcia i teksty
zamieszczone na tym blogu
są własnością autora bloga,
chyba, że zaznaczono inaczej.