Kategorie: Wszystkie | Fikcje | Moje historie | Sprzęt
RSS
wtorek, 12 października 2010
Odpowiedzi

Długo stałem przed półką. Obsługa księgarni już dwa razy oferowała mi pomoc w znalezieniu tego, czego szukam. Grzecznie odmawiałem. Przejrzałem pobieżnie wszystkie pozycje dotyczące fotografii, niestety, znów nie znalazłem książki, która by mnie zaciekawiła, choć oferta tytułów była szeroka. Mam już kilkadziesiąt książek o fotografii: poradniki, zbiory esejów, kilka albumów też się znajdzie. Z książek, które dotychczas przeczytałem, za najbardziej praktyczną uznaję "Letting go of the camera" autorstwa Brooksa Jensena. Dzięki niej zrozumiałem to, co przeczuwałem już wcześniej - że nie chcę być fotografem.
Mało jest książek, które potrafią coś uświadomić. Nie znalazłem jeszcze takiej, która naprawdę powiedziałaby jak robić zdjęcia. Przez słowo "jak" nie rozumiem tu kwestii techniczno - warsztatowych, chodzi mi o raczej o poznanie metody na tworzenie czegoś interesującego, czegoś wartościowego, a nawet pięknego. Fotografia to dziś sport masowy, we wszystkich poradnikach jest mniej więcej to samo, pomimo tego, że niektóre tytuły mają słowo "kreatywne" w nazwie. Wątpię, czy idąc za radą autorów uda się stworzyć coś oryginalnego. Powiem więcej, wątpię, że pytając kogoś o ocenę swego zdjęcia zwiększymy swoją kreatywność. Bardziej niż kolejny poradnik przemawia do mnie widok Michaela Kenny medytującego pejzaż przed przystąpieniem do jego fotografowania (widziałem to na filmie o nim). To jest ten temat, który mnie frapuje: jak koncentrować się na tym co jest piękne i co jest istotne? Jak to rozpoznać? Skąd się to bierze? Obawiam się, że nie ma drogi na skróty, każda gotowa i podana na tacy odpowiedź jest trywialna i nic nie daje. Dobrych odpowiedzi trzeba szukać samemu.

Czuję, że mam coraz mniej do powiedzenia i do napisania. Będę tu pisał coraz rzadziej, ale to jest naturalna kolej rzeczy.

...

pinhole 6x6, Ilford SFX 200, skan z negatywu

 
1 , 2

Zaglądam:

Autor:
Robert S. Górski

Kontakt:
teleserv (at) gazeta.pl


Wszystkie zdjęcia i teksty
zamieszczone na tym blogu
są własnością autora bloga,
chyba, że zaznaczono inaczej.