Kategorie: Wszystkie | Fikcje | Moje historie | Sprzęt
RSS
wtorek, 13 września 2011
Anamorfozy

Nieograniczona głębia ostrości w aparacie otworkowym pozwala na uzyskanie ciekawych efektów. Nietypowe umieszczenie filmu w aparacie powoduje zniekształcenia obrazu - anamorfozy, które można kreatywnie wykorzystać.

Zasadniczą cechą anamorficznego aparatu otworkowego jest to, że film / papier światłoczuły nie jest naświetlany płasko jak w normalnym aparacie. W typowej konstrukcji otworkowca anamorficznego film / papier jest umieszczony na powierzchni bocznej walca (np. puszki), a otworek jest w osi tego walca. Tak skonstruowany aparat nie ma jednej ogniskowej, bo odległość jednej górnej krawędzi naświetlanej klatki od otworka jest znacząco inna od odległości dolnej krawędzi. Powoduje to różnicę w naświetleniu między krawędziami kadru, dochodzącą nawet do 2-3 EV. Jest to problem, gdy używamy w puszce papieru światłoczułego. Trzeba idealnie trafić z ekspozycją, bo papier światłoczuły ma właśnie rozpiętość tonalną nie przekraczającą 3 EV, a przecież w aparacie otworkowym idealne trafienie z ekspozycją jest trudne. Użycie filmu zamiast papieru znacząco redukuje ten problem, ale "winieta krawędziowa" w dalszym ciągu jest widoczna. 

Otworkowiec anamorficzny jest badzo specyficznym aparatem. Myślałem trochę nad tym, jakie tematy pasują do uchwycenia w tak nietypowym kadrze i doszedłem do wniosku, że najciekawsze są zdjęcia wnętrz. Dlaczego? Próbowałem robić zdjęcia na otwartej przestrzeni moim pierwszym otworkowcem anamorficznym - puszką, w której używałem papieru i naświetlałem prawie pełny kąt widzenia. Okazało się, że w jakim ustawieniu aparat by nie był, pełny kąt powoduje, że co najmniej połowa kadru celuje w niebo, co na papierze daje pustą biała plamę. Doszedłem do wniosku, że kąt półpełny da lepsze efekty. Duże, puste niebo jest nieciekawe - więc pozostaje znaleźć ciekawe wnętrze. Mniej światła, dłuższe czasy, ale mój ulubiony Fujifilm Acros nie boi się efektu Schwartzschilda.

Mój drugi anamorficzny aparat otworkowy to przerobiona Bilora Box - światłoszczelne pudełko, w którym musiałem dorobić jedynie otworek i prowadnice układające naświetlaną klatkę filmu na połowie powierzchni walca. Poniżej efekty działanie mojego aparatu w Auli Głównej Politechniki Warszawskiej. Miłego oglądania!

... 

...

...

...

...

...

6 x otworkowiec anamorficzny, Fujifilm Acros 100, skan negatywu


Zaglądam:

Autor:
Robert S. Górski

Kontakt:
teleserv (at) gazeta.pl


Wszystkie zdjęcia i teksty
zamieszczone na tym blogu
są własnością autora bloga,
chyba, że zaznaczono inaczej.