Kategorie: Wszystkie | Fikcje | Moje historie | Sprzęt
RSS
poniedziałek, 29 września 2008
Gdy ambitny fotograf wstaje przed świtem...

Gdy ambitny fotograf wstaje przed świtem, to ma szanse ujrzeć widoki niezwykłe. Jeśli chcesz zrobić dobrą fotografię - wstań przed świtem. Gdy szukasz nieziemskiego światełka, zwlecz się z wyra i gnaj w pole...

Z tymi myślami kładłem się ostatnio spać. Wszystko było gotowe. Sprzęt odkurzony, wyczyszczony i spakowany. Baterie naładowane. Ubranie naszykowane. Samochód czeka na parkingu. Pora roku - sprzyjająca. Wschód dosyć późno, ale i na tyle wcześnie, by było pusto. Ranki zimne, mgliste. Decyzja zapadła i jest niewzruszona - tym razem się nie ugnę i pojadę.

Pobudka. Jezu, jak chce się spać... Jechać? Czy naprawdę świat potrzebuje tych moich fotek? Tak milutko pod kołderką... A jednak. Zimna wodą spryskuję twarz i senność mija. Szybko się ubieram. Torba na ramię, statyw na ramię, idziemy!

Zimno. Szyba w samochodzie jakby zamarznięta. Nic przez nią nie widać. Nic to. Odpalam silnik i włączam nawiew. Jadę powoli, bo niewiele widzę. Samochód się rozgrzewa i obraz za szybą jest już wyraźny. Dojeżdżam na miejsce akcji. Szybko, bo światło ucieka! Rozstawiam statyw. Zakładam szeroki kąt. Zakładam holder Cokina, wsuwam filtr. Ach te pudełka, pudełeczka. Szybko! Ręce zgrabiałe, niezręczne. Teraz szybkie ustawienia: RAW, balans bieli, ISO, przysłona, wstępne podnoszenie lustra... Szybko! Kadrujemy... i jest! Pierwsze zdjęcie poszło. Podglądamy i ... hm, trochę krzywo horyzont. Poprawka. Ok. Następny kadr. Jest. I następny... OK. Szeroki kąt mam z głowy. Teraz tele. Szybko - światło się zmienia, mgła się podnosi...  

Uff... Starczy. Oglądam efekty. Niestety, byłem chyba pół godziny za późno. Światło o świcie zmienia się tak szybko. Zdążyłem  z pierwszą fotką, ale coś nie tak... Ten kadr jest jakby nieciekawy... Znów będzie szuflada. Lekcja na przyszłość: wybrać sobie kadr wcześniej i wcześniej przyjechać na miejsce.

No dobra. Pakuję sprzęt do samochodu i patrzę na zegarek. Jeszcze mam trochę czasu. Słońce jest już wysoko, ale na polu jeszcze mgła... Pstryk, pstryk, pstryk... jak ja to lubię!

...

 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7

Zaglądam:

Autor:
Robert S. Górski

Kontakt:
teleserv (at) gazeta.pl


Wszystkie zdjęcia i teksty
zamieszczone na tym blogu
są własnością autora bloga,
chyba, że zaznaczono inaczej.