Kategorie: Wszystkie | Fikcje | Moje historie | Sprzęt
RSS
poniedziałek, 24 maja 2010
Przy kanale Sobieskiego

Gdy znajdę w końcu wolny czas, by wyjść na zdjęcia, zdarza się, że pogoda nie dopisze. Pogoda, znaczy światło. Chmury zasłonią słońce, zbledną i znikną cienie, ściemni się ogólnie. Zawodzi mnie wtedy wyczucie, zapomnę o Szwarcszildzie. W rezultacie film został niedoświetlony, z otworków nic nie wychodzi - ciemność. To, co zaplanowane - nie wyszło. Wracając ze skończoną rolką w smętnym nastroju natknąłem się na taki widok...

...

W dodatku słońce wyszło na chwilę zza chmury. Urokliwa niespodzianka znacznie poprawiła mi nastrój. Można powiedzieć, że fotografia "jest jak pudełko czekoladek"...

Canon G5 IR, konwersja do cz-b.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5

Zaglądam:

Autor:
Robert S. Górski

Kontakt:
teleserv (at) gazeta.pl


Wszystkie zdjęcia i teksty
zamieszczone na tym blogu
są własnością autora bloga,
chyba, że zaznaczono inaczej.