Kategorie: Wszystkie | Fikcje | Moje historie | Sprzęt
RSS
czwartek, 02 grudnia 2010
Obrazki bez sensu

Kiedy powstała fotografia, uwolniła malarzy od trudnego zadania wiernego odwzorowywania świata. Dała im wolną rękę i pełną swobodę artystyczną. Malarze skorzystali z tej szansy. Fotografowie byli jednak zazdrośni i wkroczyli w domenę malarstwa i sztuki, czy to za pomocą piktorialnych pejzaży, artystycznych aktów, czarnych papryk i innych wykoncypowanych obrazków. Nie ma wątpliwości, że fotografia może być sztuką. Co byłoby jednak, gdyby odrzucić to fotograficzne dążenie do artyzmu i skupić się jedynie na tym, co fotografia potrafi najlepiej? A co potrafi najlepiej? Pokazywać świat i ludzi takimi, jakimi są widziane przez obiektyw, zamrażać chwilę, zatrzymywać w kadrze wydarzenia, wygląd miejsc i tysiące szczegółów, które nie mają znaczenia, ale mogą kiedyś być dla kogoś arcyważne, arcyciekawe. Takie zadanie jednak jest spełniane lepiej przez nowsze media. Ruchome obrazki z dźwiękiem przewyższają znacznie w tym zakresie fotografię. Film, telewizja, internet potrafią opowiadać lepiej, dosadniej, bardziej. Papier i umieszczona na nim statyczna fotografia odchodzą do lamusa - zamiast niej będzie e-papier i multimedialne e-książki, e-wszystko.

Bez skrupułów i wyrzutów sumienia można więc robić na tym "stareńkim" papierze te swoje obrazki bez sensu i bez praktycznego zastosowania. Skorzystajmy z tej szansy, tak jak kiedyś malarze. Wyżywajmy się fotograficznie i artystycznie. Amator fotografii - to brzmi dumnie!

...

Pentax MZ-10, obiektyw z pojedynczej soczewki (bez przysłony), Rollei Retro 400, skan z negatywu


Zaglądam:

Autor:
Robert S. Górski

Kontakt:
teleserv (at) gazeta.pl


Wszystkie zdjęcia i teksty
zamieszczone na tym blogu
są własnością autora bloga,
chyba, że zaznaczono inaczej.