Kategorie: Wszystkie | Fikcje | Moje historie | Sprzęt
RSS
wtorek, 30 grudnia 2008
Czołg z dwiema lufami

mamiya c33 

Aparat ten posiadam już od kilku miesięcy i ciągle jestem nim zafascynowany. Jest to Mamiya C33 - średnioobrazkowa lustrzanka dwuobiektywowa. Ten egzeplarz był sprzedawany w Niemczech pod marką Revue. Aparat produkowany w latach 1965-69, ciężki i solidny jak czołg z dwiema lufami, ciągle na chodzie.

Trochę danych technicznych:

- obiektyw Sekor 80/2.8. Podobno seria "czarna" jest lepsza od mojej wersji "srebrnej". Na giełdzie fotograficznej w Stodole najlepszy podobno obiektyw do tej Mamiyi, czyli Sekor 65/2.8 oferowano mi za 800 zł. 

- czasy migawki: B - 1/500 s 

- zakres przysłon 2.8 - 32

- brak pomiaru światła, brak korekty paralaksy i niestety, brak samowyzwalacza.

- możliwość zmiany obiektywów, możliwość multiekspozycji.

A jak się nim fotografuje? Dostojnie. Stabilnie. Powoli i rozważnie. Obraz na matówce jest odbity w pionie (zamienione strony lewa z prawą) co na początku sprawia pewną trudność... Ostrzenie manualne na matówce jest nietrudne i zawsze można wspomóc sięwbudowaną lupką. Trzeba pamiętać o korekcie ekspozycji przy daleko wysuniętym mieszku, ale jest odpowiednia podziałka.

Aparat budzi ciekawość i sympatię przechodniów, często mylony z kamerą.  A teraz próbki zdjęć, póki co robionych przy szarym jesienno - zimowym świetle... 

... 

I jeszcze jedno:

... 

Czekam już teraz tylko na lepsze światło i wyprowadzam czołg na spacer!

 

00:44, teleserv , Sprzęt
Link Komentarze (5) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6

Zaglądam:

Autor:
Robert S. Górski

Kontakt:
teleserv (at) gazeta.pl


Wszystkie zdjęcia i teksty
zamieszczone na tym blogu
są własnością autora bloga,
chyba, że zaznaczono inaczej.