Kategorie: Wszystkie | Fikcje | Moje historie | Sprzęt
RSS
wtorek, 24 listopada 2009
Trochę optymizmu

Doświadczam teraz okresu mniejszej aktywności fotograficznej. Smętna pora roku, permanentne przeziębienie, a może fotograficzne wypalenie? Tak czy siak, robię mało zdjęć. Ostatnią rolkę małego obrazka robiłem przez dwa miesiące. Bardzo długo. Brak nowych zdjęć nadających do pokazania nie wpływa na mnie pozytywnie. Co z tym zrobić...?

Zacząłem zastanawić się po raz n-ty, dlaczego fotografia jest tak atrakcyjna, dlaczego zależy mi na tym by robić zdjęcia i "po co to foto"? To zadziwiające, ale dziś rano, gdy jechałem pociągiem, przyszła mi do głowy kolejna wersja odpowiedzi na to pytanie.

Nie muszę jeździć pociągiem. Mogę wybrać autobus - czasowo wyjdzie mniej więcej na to samo. Metro, a potem przesiadka w centrum w kierunku na Zachodni. Mam do wyboru przystanek autobusowy przy Alejach Jerozolimskich albo dworzec Warszawa Śródmieście. Wybieram pociąg, jest dla mnie bardziej atrakcyjny z wielu względów. Na Środmieściu, Ochocie, Zachodnim moge wydłużyć swoją drogę do pracy - dzieje się tam wiele, zmienia się światło. Bardzo lubię ten moment, gdy wyjeżdża się z tunelu i promienie słoneczne wpada ją przez okna wagonów, migają, rozświetlają wybiórczo ludzi. Pomiędzy Ochotą a Zachodnim widzę stare lokomotywy w muzeum kolei, jakieś zdezelowane wagony, tajemnicze budynki starej gazowni. Tak, zdecydowanie wolę pociąg.

I to prowadzi do odpowiedzi na postawione wcześniej pytania. Robię zdjęcia, bo szukam jakiegoś elementu piękna w otaczającym mnie świecie, w szarej, rutynowej codzienności. Coś pcha mnie by skierować obiektyw i uwiecznić jakieś wrażenie, jakiś aspekt piękna w mojej wersji świata. Gdy wyjdzie to na zdjęciu, dzielę się tym z satysfakcją. Może ktoś się tym jakoś wzbogaci?

Taka jest ta odrobina optymizmu w tym wszystkim.

...

Kodak Farbwelt 100, skan z negatywu

 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5

Zaglądam:

Autor:
Robert S. Górski

Kontakt:
teleserv (at) gazeta.pl


Wszystkie zdjęcia i teksty
zamieszczone na tym blogu
są własnością autora bloga,
chyba, że zaznaczono inaczej.