Kategorie: Wszystkie | Fikcje | Moje historie | Sprzęt
RSS
sobota, 31 stycznia 2009
Kolory i smaki

Aromat hexametylenoczteroaminy (E239) unosił się w powietrzu i delikatnie drażnił nozdrza. Kompozycja rubiksantyny (E161d) z indygotyną (E132) i kryptoksantyną (E161c) była kusząco atrakcyjna dla mych oczu. Spróbowałem... Hexametylenoczteroamina (E239), polirycynoleinian poliglicerolu (E476) wraz z poliwinylopirolidonem (E1201) zapewniły rozkoszną konsystencję jadła. Hydroksypropyloskrobia (E1440) oraz etylmaltol (E637) zmiksowany z laktonem kwasu glukonowego (E575) to jest to co tygryski lubią najbardziej... Ugryzłem jeszcze jeden kęs. Norbiksyna (E160b), azorubina (E122) i antocyjany (E163) mieniły się kolorowo przed oczami. Dzięki ci, o dichlorodifluormetanie (E940)! Bez ciebie te egzotyczne frykasy nie trafiły by zapewne do mych ust! Jeszcze poleję wszystko glutaminianem monoamonowym (E624) i moje kubki smakowe pękną z rozkoszy...

...

 (6 x pinhole 6x6 plus obróbka) 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 14

Zaglądam:

Autor:
Robert S. Górski

Kontakt:
teleserv (at) gazeta.pl


Wszystkie zdjęcia i teksty
zamieszczone na tym blogu
są własnością autora bloga,
chyba, że zaznaczono inaczej.