Kategorie: Wszystkie | Fikcje | Moje historie | Sprzęt
RSS
poniedziałek, 08 lutego 2010
Persystencja

Jest coś, co powinno cechować dobrą odbitkę. To coś sprawia, że mamy chęć do powieszenia tej odbitki na ścianie. To dobre coś sprawia, że odbitka wisząc na ścianie nie nudzi, nie zaczyna zniechęcać, wtapia się w nasze miejsce życia prawie jak nowy członek rodziny. Wisi sobie i ciągle nam "pasuje".

A co sprawia, że odbitka nam "pasuje"? To pytanie ma tyle odpowiedzi, ilu jest odpowiadających. Każdy wartościuje według siebie, według swojego gustu. Może też kierować się względami pozafotograficznymi, tym całym ładunkiem emocjonalnym, który zebrał sie podczas powstawania obrazu. Niestety, takie podejście może być niezrozumiałe dla innych, bo widzą oni jedynie końcowy efekt. A te emocje fotografa? Czy tworząc ekspresyjny pejzaż uda się zawrzeć choć ułamek tych uczuć? Wątpię. Obraz "mówi" sam za siebie, ale by "mówić", musi on posiadać jakiś trwałe wartości, właśnie to coś co podświadomie chwyta widza.

Jeśli widzę coś, co na mnie wpływa i uda mi się to sfotografować, zamrozić na obrazku, jest szansa, że wartość ta przetrwa i ktoś to zobaczy. I będzie to tam na zawsze. Cokolwiek to jest.

...

pinhole 6x6, Fuji Neopan Acros 100, skan z negatywu

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 199

Zaglądam:

Autor:
Robert S. Górski

Kontakt:
teleserv (at) gazeta.pl


Wszystkie zdjęcia i teksty
zamieszczone na tym blogu
są własnością autora bloga,
chyba, że zaznaczono inaczej.